Od momentu kiedy w Kurierze Lubelskim zobaczyłem zapowiedź
koncertu Raya Wilsona z projektem Genesis Classic wiedziałem, że niezależnie od
kosztów muszę tam być. Organizator przewidując duże
zainteresowanie zdecydował się do każdego rzędu dostawić krzesełka, dzięki
czemu mając rewelacyjne miejsca w trzecim i czwartym rzędzie zapłaciliśmy 30%
mniej niż siedzący tuż obok sąsiedzi. Ponad dwugodzinne widowisko było
jednak warte każdych pieniędzy. Zakupiony w Empiku bilet stanowił
przepustkę na koncert pod tytułem Ray
Wilson & Quartet Genesis Classic, dało się zauważyć, że na scenie zamiast
czwórki z liderem pojawiła się piątka muzyków. Jak się okazało do kwartetu,
który tworzyli starszy brat Steve Wilson, pianista Dariusz Tarczewski, skrzypaczki
Alicja Chrząszcz i Barbara Szelągiewicz, na stałe dołączył saksofonista i
klarnecista Marcin Kajper. Każda z osób wniosła szczególny rodzaj zaangażowania
ukazując swój talent muzyczny w pełnej krasie. (cdn)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz