środa, 10 października 2012

#9610 Kuźnia charakteru


Rzadko się zdarza, żeby ktoś był tak naprawdę zadowolony ze swojego szefa. Wydaje się nam, że pewne rzeczy można by było zrobić trochę inaczej, lepiej. I kiedy szef wreszcie pyta nas o zdanie stajemy przed dylematem konfrontacji z opinią przełożonego. Jedni stosują asekurancką strategię przetrwania werbalizując tylko to co druga strona chciałaby usłyszeć. Inni natomiast nie wahają się przed konstruktywnym przedstawieniem swoich racji. Sytuacja w której wiemy, iż nasze zdanie może spotkać się z nieuzasadnioną krytyką, nie będzie motywować nas do takich działań w przyszłości. Tylko osoba pewna swojej wartości i działań, które reprezentuje może się na to zdecydować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz