Rzadko się zdarza, żeby ktoś był tak
naprawdę zadowolony ze swojego szefa. Wydaje się nam, że pewne rzeczy można by
było zrobić trochę inaczej, lepiej. I kiedy szef wreszcie pyta nas o zdanie
stajemy przed dylematem konfrontacji z opinią przełożonego. Jedni stosują
asekurancką strategię przetrwania werbalizując tylko to co druga strona
chciałaby usłyszeć. Inni natomiast nie wahają się przed konstruktywnym
przedstawieniem swoich racji. Sytuacja w której wiemy, iż nasze zdanie może
spotkać się z nieuzasadnioną krytyką, nie będzie motywować nas do takich
działań w przyszłości. Tylko osoba pewna swojej wartości i działań, które
reprezentuje może się na to zdecydować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz