Skąd się bierze ta wewnętrzna
potrzeba ruszenia w drogę. Czy jest to chęć oczyszczenia umysłu, zostawienia za
sobą tysiąca spraw i elektronicznych smyczy. Czy jest to drzemiąca w każdym z
nas potrzeba piękna, chęć zbliżenia się do natury, która ma nas naładować
pozytywną energią. Pogodna jesień to doskonały czas na wędrówki, które mogą nas
przybliżyć do realizacji obu powyższych celów. Kilka dni temu po raz pierwszy odwiedziłem
Górki Czechowskie. Niestety tym razem cały czas towarzyszył mi strach przed
natknięciem się na ludzi bezdomnych, których ślady bytowania da się zauważyć
zaraz po wejściu na ścieżkę w głąb pokrytego bujną roślinnością terenu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz