czwartek, 18 października 2012

#9618 Czechowskie pagóry


Skąd się bierze ta wewnętrzna potrzeba ruszenia w drogę. Czy jest to chęć oczyszczenia umysłu, zostawienia za sobą tysiąca spraw i elektronicznych smyczy. Czy jest to drzemiąca w każdym z nas potrzeba piękna, chęć zbliżenia się do natury, która ma nas naładować pozytywną energią. Pogodna jesień to doskonały czas na wędrówki, które mogą nas przybliżyć do realizacji obu powyższych celów. Kilka dni temu po raz pierwszy odwiedziłem Górki Czechowskie. Niestety tym razem cały czas towarzyszył mi strach przed natknięciem się na ludzi bezdomnych, których ślady bytowania da się zauważyć zaraz po wejściu na ścieżkę w głąb pokrytego bujną roślinnością terenu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz