poniedziałek, 15 października 2012

#9615 Czwartkowe wzgórze


Aż trudno uwierzyć, że przez siedem lat pobytu w mieście nie miałem okazji poznać tego niezwykłego miejsca. Zapach historii miesza się tu z gwarem współczesności podkreślając sprzeczność świata leżącego u stóp wzgórza. Monumentalna dzwonnica, rozłożyste drzewa, stara kapliczka i barierka odgradzająca od stromego urwiska przywodzą na myśl plac przed cytadelą Wierzy Czat. Z każdym krokiem do przodu pocztówkowy krajobraz traci swój urok ukazując kolorowe morze namiotów i czarną dziurę placu manewrowego. Wystarczy jednak zrobić dwa kroki w tył w kierunku szarych murów św. Mikołaja  wszystko wraca do normy. Warto odwiedzić to miejsce szczególnie o poranku kiedy miasto budzi się do życia.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz