piątek, 19 października 2012

#9619 Ostatni stadion


Wtorkowy wieczór skończył się wielkim rozczarowaniem. Sytuacja nadzwyczajna czy zwyczajne partactwo, zbieg okoliczności czy piękna katastrofa. Setki memów próbujących obrócić w żart niesmak po całej sytuacji z moim ulubionym na którym Pan Jacek Gmoch przedstawia swój punkt widzenia. Wszystkich nas zabolał obraz, który poszedł w świat i po raz kolejny pokazał słabość organizacyjną w starciu z rzeczywistością. Milionom telewidzów pozostało jedynie rozegrać wirtualne spotkanie z padem w ręku. Nie wspominam tych biedaków na stadionie, którzy wyrzucili bilety zanim zdążyły rozmięknąć w strugach deszczu. Zobowiązania dnia następnego sprawiły, że przełożony mecz oglądałem razem z pracownikami i klientami oddziału Idea Bank. Polska – Anglia 1:1

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz