poniedziałek, 22 października 2012

#9622 Milion srebrnych nitek


Kilka chwil po zachodzie słońca dolinę Wieprza zaczęła spowijać hipnotyzująca mieszanka mroku i mgły. Spowite mlecznym kożuchem okoliczne pola na tle bladego różu gasnącego dnia wyglądały jak nie z tego świata. Przyciągnięci magnetycznym pięknem naturalnego zjawiska powoli zanurzaliśmy się w ten tajemniczy labirynt bez ścian. Zimne wilgotne obłoki zdają się być w ciągłym ruchu przesuwając się w bliżej nieokreślonym kierunku. Obserwacja z poziomu niespełna półmetrowej trawy dostarcza niesamowitego widoku miliona srebrnych nitek rozpiętych między zielonymi źdźbłami. Z każdą minutą robi się coraz ciemniej. Naszym zdjęciom próbującym uchwycić impresjonistyczny klimat tych chwil coraz częściej brakuje ostrości. Czas wracać do domu. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz