poniedziałek, 3 grudnia 2012

#9664 An Unexpcted Joy


W tym roku jakoś tak się porobiło, że beletrystyka przegrywa u mnie z literaturą faktu 7:9. Próbując wyrównać ten wynik zabrałem się do książki, która od lat czekała na swoje pięć minut, a pod ręką była już od ostatnich świąt bożonarodzeniowych. Tak się składa, że jedenaście lat temu po raz pierwszy trafiłem do świata Śródziemna zaczytując się w pierwszym lepszym tłumaczeniu ‘Władcy Pierścieni’ jakie wpadło mi w ręce byłe tylko zdążyć przed premierą filmu. Nie spodziewałem się, że po tylu latach czytanie Tolkiena sprawi mi tyle radości. A już za chwilę w kinach pierwszy film pt. ‘Hobbit: An Unexpected Journey’. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz