niedziela, 30 grudnia 2012

#9691 Niedzielne popołudnie


Lubię ten czas, kiedy siedząc w swoim ulubionym fotelu przy oknie z książką w ręku obserwuję jak z minuty na minutę na zewnątrz robi się coraz ciemniej. Otacza mnie mgiełka kojącej ciszy. Czytam, a oczy przyzwyczajają się do mroku powoli wypełniającego całe mieszkanie. W tle można usłyszeć jedynie ciche dźwięki radiowej sjesty. Impresję tę uzupełnia filiżanka oszałamiająco aromatycznej kawy, która czeka na spróbowanie do momentu, kiedy nie da się już przeczytać ani słowa. Posmak ostatnich zdań miesza się wtedy ze smakiem pierwszego łyku czarnego płynu. Zamykam oczy przesuwając akcent swojej uwagi ku muzyce z którą będę trwał do pierwszego bloku reklamowego.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz