Lubię ten czas, kiedy siedząc w
swoim ulubionym fotelu przy oknie z książką w ręku obserwuję jak z minuty na
minutę na zewnątrz robi się coraz ciemniej. Otacza mnie mgiełka kojącej ciszy.
Czytam, a oczy przyzwyczajają się do mroku powoli wypełniającego całe
mieszkanie. W tle można usłyszeć jedynie ciche dźwięki radiowej sjesty. Impresję
tę uzupełnia filiżanka oszałamiająco aromatycznej kawy, która czeka na
spróbowanie do momentu, kiedy nie da się już przeczytać ani słowa. Posmak
ostatnich zdań miesza się wtedy ze smakiem pierwszego łyku czarnego płynu. Zamykam
oczy przesuwając akcent swojej uwagi ku muzyce z którą będę trwał do pierwszego
bloku reklamowego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz