piątek, 21 grudnia 2012

#9682 Kwestia organizacji


Sprawiedliwości w tej kwestii nie ma, nie było i nigdy nie będzie. Osoby lepiej organizujące pracę własną zawsze wykonywały więcej zadań od tych, predestynowanych do podtrzymywania równowagi wszechświata poprzez kult entropii, względnie bardzo popularnej inercji. Ich możliwości nigdy nie umykały uwadze przełożonych, co przekładało się na większą podaż spraw do załatwienia. Nieświadome konsekwencji swoich własnych ambicji osoby te powoli wkraczały na drogę z której trudno zawrócić. Pragnienie udowodnienia sobie i innym swojej wyjątkowej wartości nakręcało samo rozgrzewającą się spiralę zadań na do wykonania na wczoraj. Niestety tylko my znamy granicę swoich własnych możliwości. Przychodzi moment, kiedy trzeba wreszcie powiedzieć: stop.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz