Jakże łatwo ostatnimi czasy
rozmieniamy swój czas i potencjał na
drobne w pogoni za tysiącami banalnych,
wdrukowanych nam przez otoczenie celów jak to dobitnie określił pan Marcin
Fabiański w bardzo ciekawym artykule pt. „Wielki cel” ze styczniowo-lutowego
numeru magazynu „Coaching”. Pogubiliśmy się na tyle, że w pogodni, za chwilową
przyjemnością zupełnie zatraciliśmy intuicję
życia w zgodzie z cnotami. Gdzieś w między czasie odeszła też uniwersalna idea powinności człowieka wobec samego siebie.
Unikamy stawiania sobie pytań o sens
naszych doświadczeń, poczucie nadziei czy cel naszej egzystencji, które
mogłyby unieść nas ponad udrękę błahych
niedogodności codziennego życia. Czas ucieka, wieczność czeka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz