To musiały być ciężkie noce.
Ostatnie miesiące okazały się bardzo trudne dla młodego Edwarda. Mimo uzyskania
indeksu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego nie dostał miejsca w akademiku,
ani prawa do stypendium, które pozwoliłoby mu związać koniec z końcem.
Pozbawiony środków do życia i stałego miejsca zamieszkania, kiedy wyczerpały
się już wszystkie tymczasowe możliwości zmuszony był do nocowania na lubelskim
dworcu kolejowym. Czy ostatnim kawałkiem chleba dzielił się ze spacerującymi tutaj
gołębiami? W jakim stopniu te czarne dni odcisnęły się na jego późniejszym
życiu. Wszystkim zainteresowanym szczegółami pobytu w naszym mieście
późniejszego autora Siekierezady polecam jak zwykle niezwykłą i niezawodną
stronę Teatru NN.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz