zakładasz kask i rozsiadasz się
wygodnie, by żaden dyskomfort nie dekoncentrował cię w czasie jazdy. chwytasz
mocno kierownicę wiedząc ile siły i precyzji trzeba włożyć w to, żeby brał
zakręty po twojej myśli. przed tobą inni kierowcy i tylko jeden cel: być
pierwszy. pierwsze okrążenia pozwalają na przypomnienie topografii terenu.
kontrolujesz sytuację, wydaje ci się, że twój tor jazdy jest coraz lepszy,
wykorzystujesz okazje, których nie można marnować. z każdą minutą wyścig wciąga
coraz bardziej. kierunek myśli narzucany jest przez kolejne zakręty. nie
czujesz jeszcze zmęczenia i chciałbyś, żeby jeszcze się nie kończył. niestety.
koniec zabawy. dziesięć minut minęło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz