czwartek, 30 sierpnia 2012

w blasku poranka


przywykliśmy oglądać nasze stare miasto w świetle późno popołudniowym, kiedy to idąc od strony krakowskiego przedmieścia słońce zagląda nam zza pleców, kładąc długie cienie na wybrukowanym trakcie. ulica grodzka ciasna od tłumu przechodniów, krajobraz zdominowany przez wszechobecne parasole, zgiełk, gwar, hałas. o poranku wszystko wygląda zupełnie inaczej. ogródki jeszcze puste, parasole złożone, handel dopiero budzi się do życia. więcej przestrzeni. czuję jakbym te ulice miał tylko dla siebie. blask porannego słońca ukazuje szczegóły niewidoczne o innej porze dnia. zniszczone i zaniedbane kamienice, które normalnie nas irytują, teraz wyglądają na swój sposób wyjątkowo. spaceruję bardzo powoli próbując doświadczać tej specyficznej atmosfery.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz