każdego dnia docierają do nas setki
komunikatów, które mają wpłynąć na nasze zachowanie. przed naszymi zmysłami odbywa
się prawdziwa bitwa o nasze decyzje za którymi idą pieniądze. mamy prawo być
tym wszystkim czasem zmęczeni. czy możliwe jest, żeby odciąć się od tej fali
natarczywych treści. kiedy w samochodzie atakują mnie bloki przed serwisem
przełączam się na muzykę z płyt. któż jest w stanie przyswoić, przeanalizować wszystkie okazje z makulatury wysypującej się
ze skrzynki pocztowej. wirtualną muszę co jakiś czas czyścić z newsletterów. na
zewnątrz niestety coraz więcej billboardów z których większość odrzuca swoim
wyglądem szpecąc przestrzeń naszego miasta. nie tędy droga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz