poniedziałek, 20 sierpnia 2012

kameralne pojezierze


właśnie dzięki takim pomysłom urozmaicamy swoja miejska codzienność, która zniewala nas powtarzającymi sie rytuałami. szybka decyzja: jedziemy nad jezioro. tam sobie odpocznie po pracy. kawa, książka i wygodny leżak. dopiero odkrywamy jeziora zachodniej części pojezierza łęczyńsko - włodawskiego [1]. powoli przyzwyczajam sie do drogi przez łeczna, choć musimy spróbować polecanej przez znajomą drogi przez kijany, zezulin i ludwin. pierwsze z brzegu rogóźno odstraszyło nas muzyka rodem z polo tv, zielona woda i zakazem kąpieli po dziewiętnastej. piaseczno gościło nas do samego zmroku. względna cisza, mało ludzi i bardzo czysta woda. miły akcent na początku pierwszego pełnego tygodnia po urlopie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz