forma sprawdzania
wiadomości z historii w licealnej klasie matematyczno-fizycznej za pomocą cotygodniowych
kartkówek z dat u profesora p. pozostawiała wiele do życzenia. dziś jednak
widzę, że pewne uporządkowanie wydarzeń historycznych pozwala na głębsze ich zrozumienie. poza tym wydarzenia umieszczone na rusztowaniu osi
czasu są łatwiej przyswajalne i bardziej podatne na zapamiętywanie. po trzecie
to niezwykła frajda zdawać sobie sprawę ze wspótrwania pewnych wydarzeń
dziejących się często daleko od siebie. nasze tegoroczne wycieczki, serial
parahisotryczny ‘rodzina borgiów’, program ‘było… nie minęło’, artykuły z ‘uwarzam
rze’, to wszystko zainspirowało mnie do stworzenia własnego subiektywnego kalendarium
będącego zbiorem obiektywnych faktów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz