piątek, 28 września 2012

#9598 Ciemność i mgła


Codziennie noc połyka coraz większe kawałki dnia. Wystarczy chwila niezaplanowanego opóźnienia i trzeba decydować o skróceniu wieczornej trasy lub wracać w całkowitej ciemności rozświetlonej jedynie przednim reflektorem. Ostatnio miałem okazję poznać potęgę mgieł powstających na terenach przy Bystrzycy. Do niedawna było to jedynie poetyckie zjawisko podkreślające tajemnicze piękno czasu na kilka chwil przed zmierzchem. Potem mgła podnosi się, gęstnieje z minuty na minutę, odcinając samotnego wędrowca od zewnętrznego świata. Prowadzę przed sobą nieskończony stożek korpuskularnego światła, który zamiast wskazywać kolejne zakręty zaczyna oślepiać odbijając się od białej ściany. Zatrzymuję się na chwilę. Gaszę światła i zaczynam wsłuchiwać się w ciszę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz