niedziela, 9 września 2012

Niewidzialne ławeczki

Poszukując w naszym mieście miejsc, gdzie można odetchnąć po ośmiu godzinach intensywnej pracy umysłowej kieruję się często nad naszą Bystrzycę, która stara się nam wynagradzać stosunkowo skromną ofertę terenów zielonych do rekreacji i wypoczynku z dala od ulicznego zgiełku miasta. Ostatnio próbowaliśmy się wgryźć w kręgosłup lubelskiej struktury dróg rowerowych na wysokości osiedla Nałkowskich tym razem stając po stronie zwolenników pasywnej formy wypoczynku jaką jest lektura pod chmurką. Szkoda, że przy przeprawach na wysokości skrzyżowania Romera z Nałkowskich, ani tej na wysokości fotoradaru próżno szukać ławeczek podobnych do tych stojących na wysokości ulicy Łęczyńskiej. Nie marudzę, idę dalej. Może kiedyś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz