Tyle obserwacji, tyle pięknych
zjawisk, tyle uśmiechniętych ludzi. Tylko rower może dać tak wiele. Kontur architektury
Starego Miasta na tle blasku zachodzącego słońca. Przyjemny zapach dymu z płonących
stosów suchych liści i gałęzi w okolicy ogródków działkowych . Mleczne mgły
wypełniające powoli rzeczne koryto by w końcu zasłać cienką kołdrą łąki za
mostem kolejowym. Małe dzieci z radością w oczach chłonące wieczorną
rzeczywistość. Czarno biały kot snujący się wśród traw, kudłaty pies wylegujący
się na asfalcie, klucz ptaków dryfujące na południe. I jeszcze ten cichutki
głosik mówiący Szczęść Boże na widok zwalniającego pana na rowerze ubranego na
czarno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz