czwartek, 27 września 2012

#9597 Wściekłe czasy


Żyjemy coraz szybciej. Dziś szybciej niż wczoraj, jutro szybciej niż dziś. W konsekwencji życie staje się coraz bardziej płytkie, bo pędząc przed siebie nie jesteśmy w stanie nawiązać prawdziwej relacji z otaczającym nas światem. Pochwała wielozadaniowości powoli popycha nas w stronę najszybszego pasa codzienności. W chwili, gdy odhaczymy wszystkie zaplanowane zadania, zamiast oddać się sztuce nicnierobienia, by pobyć sam na sam ze swoimi myślami, instynktownie zaczynamy szukać nowego zajęcia wykorzystującego nasze wolne zasoby. W lęku przed marnowaniem pojedynczych chwil możemy po prostu zmarnować życie. Proces zmiany przyzwyczajeń to trudna sztuka, w której świadoma diagnoza jest krokiem najłatwiejszym. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz