Już od dobrych kilku dni Słońce
pozwala sobie na sen dłuższy niż mój własny. Dziś nastawiło swój budzik na piątą
pięćdziesiąt pięć z którą już zawsze będzie kojarzył mi się utwór Charlote
Gainsbourg. Od jakiegoś czasu korzystam
z aneroidowej aplikacji Gentle Alarm, która codziennie pomaga stopniowo przywracać
moją świadomość porannej rzeczywistości sącząc delikatną melodię. Potem jeszcze
kilka minut z góry ustalonej drzemki, a na koniec pamięciowa łamigłówka od
której rozwiązania zależy dezaktywacja budzika. W pokoju ciemno, odsłonięcie
zasłon niewiele pomaga, zapalam więc światło, które o tej porze wydaje się
jeszcze bardziej sztuczne. Dopiero pierwsze dźwięki radiowej Trójki aktywują
pozytywne nastawienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz