Termin zakończenia remontu
wiaduktu kolejowego z powodu opóźnień
wykonawcy, przedłużających się procedur i nadchodzącej zimy odsuwa się w bliżej
nieokreśloną przyszłość. Nie pozostaje mi niestety nic innego jak cierpliwie czekać
w korku na Lotniczej na lewoskręt w zatykającą się Drogę MM. Gdyby nie odzywający
się co jakiś czas mój wewnętrzny minister finansów powiedziałbym nawet, że
polubiłem te sytuacje, kiedy po dosyć intensywnym poranku wreszcie mam chwilę
czasu, żeby odprężyć się przy muzyce, słuchając porannego ‘zapraszamy do trójki’
albo swojej płyty tygodnia, chociaż trzeba przyznać, że nie każda muzyka pasuje
do przesuwającego się bardzo powoli listopadowego krajobrazu za oknem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz