wtorek, 6 listopada 2012

#9637 W krainie półsnu


Cóż to za dziwny stan: drzemka po przebudzeniu. Sposoby na poranne wstawanie to indywidualna sprawa każdego z nas. Niektórym może się wydawać to wielkim dziwactwem, jednak ja nie wyobrażam sobie porannej pobudki bez podarowania sobie dodatkowego czasu płytkiego snu. Niejedna osoba na moim miejscu słysząc drugi, trzeci z kolei dzwonek rozbiłaby  w drobny mak budzik, który nie pozwala spokojnie dospać do wyznaczonej godziny. Był kiedyś taki czas, że wstawałem na pierwsze wezwanie, ale warunkiem było ustawienie budzika z dala od łóżka, którego wyłączenie wymagało postawienia się do pionu. Nie odczuwam żadnych negatywnych skutków takiego postępowania. Ja to po lubię po prostu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz