Trzy tabliczki gorzkiej, jedynej
w swoim rodzaju wedlowskiej czekolady połamała na kawałki i razem z kawałkiem
masła wrzuciła do miseczki, którą zaczęła ogrzewać nad parą z gotującej się w
rondelku wody. Po ostudzeniu słodkiej mieszkanki dodała połowę trzydziestoprocentowej
śmietanki, a pozostałą jej część ubiła z aromatycznym cukrem waniliowym. W
filiżance schłodzony brązowy mus, przytulił się do białej śmietanki, a na
wierzchu wylądowała delikatnie uformowana, obtoczona w kakao czekoladowa
trufla. Wystarczyło spróbować jedynie odrobiny i zamknąć oczy, by znaleźć się w
zupełnie innym świecie. Nie mogło zabraknąć oczywiście filiżanki czarnej kawy,
której każdy łyk przygotowywał na kolejne uderzenie smakowej rozkoszy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz