Chyba nikt nie spodziewał się ze debiutujący dwa lata
temu na gazetowym papierze o nietypowym formacie magazyn, który początkowo
jawił się jako cotygodniowy zbiór przedruków z dziennika ‘Rzeczpospolita’ w
krótkim czasie zdobędzie pozycje lidera w segmencie tygodników opiniotwórczych dystansując
samokopiujące się pisemka z czerwonymi logotypami i ich coraz bardziej nijakimi
czytankami o wszystkim i niczym, pisanymi z bezpiecznego, jedynego słusznego
punktu widzenia, oddając w ręce czytelnika nową jakość, pismo z charakterem na
który składały się osobowości autorów z których poglądami można było się
zgadzać lub nie, które nikogo nie pozostawia obojętnym. Dziś to wszystko kończy
się nie pozostawiając żadnych złudzeń.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz