Jaki jest cel tego codziennego pisania
już od ponad czterech miesięcy, składania zgrabnej notatki z kilku
nieuczesanych myśli, utrzymywania dyscypliny umownych stu słów. Czy jest to
tylko czysta relacja z przeżywanych wydarzeń, czy jest w tym może jakaś
atmosfera motywacji do działania. Na ile jest to konsumowanie rzeczywistości, a
na ile jej kreowanie. W jakim stopniu te treści tworzą obraz mnie samego, a jaka
część pozostaje w ukryciu. Ile z tych rzeczy jest naprawdę ważnych, a ile umyka
w pogoni za pozornymi wartościami. Patrząc na całość trudno udzielić
jednoznacznej odpowiedzi. Jak na dłoni widać zmieniający się charakter zamieszczanych
refleksji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz