Stoję na szczycie wzgórza z
którego rozpościera się piękny widok. Trzecia w lewo za zajazdem Trzy Dęby jadąc
na Lublin i prosto pod górę, aż do zakrętu pod lasem. W oddali widać
charakterystyczną białą bryłę kościoła i ceglanej dzwonnicę. Przy lesie wije
się wąska asfaltowa droga. Naturalna cisza i spokój tego miejsca działa
kojąco na rozbiegane myśli. Cieszy wyjątkowo ładna pogoda jak na koniec
listopada. Tak wiele pięknych dni traci się w czerech ścianach biura. Na
szczęście mam dziś wolne i nie chcę zmarnować ani minuty. Chciałoby się zostać
tu jeszcze chwilę, ale trzeba ruszać w dalszą trasę. Jeszcze tu wrócę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz