Wyobraź sobie notebook, którego
praca jest tak głośna, że zagłusza twoje własne myśli. Komfort pracy to
określenie, którego sens i znaczenie zacząłem powoli tracić z oczu już
pierwszego dnia użytkowania. Słuchanie muzyki, oglądanie filmów czy zwykła
codzienna praca są doświadczeniami na które mogłyby zdecydować się tylko osoby
niemające innego wyboru. Każda interakcja naznaczona jest myślą o udręce jaka
wiąże się z mimowolnym wsłuchiwaniem się w szum przypominający prace
odkurzacza. Czasami ma to swoje dobre strony, kiedy dokuczliwe dźwięki skutecznie
skracają czas przesiadywanie przed ekranem LCD. Te dni na szczęcie / mam
nadzieję (niepotrzebne skreślić) odchodzą już do przeszłości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz