Widząc pogodny błękit nieba u
progu naszej służbowej podróży do stolicy mieliśmy nadzieję nie nudzić się
podczas jazdy podziwiając resztki ciepłych barw mijanego krajobrazu. Nikt z nas
nie spodziewał się, że widok za oknem tak szybko i na tak długo zostanie
spowity gęstą mgłą. To co działo się za oknem trudno opisać słowami i można
porównać jedynie do efektu wywoływania zdjęć na papierze fotograficznym, kiedy
to w jednej chwili na pustej mlecznej powierzchni materializuje się wyraźny
obraz. To co intrygujące dla pasażerów jednocześnie jest dla kierowcy prawdziwym
koszmarem. W tym samym czasie na moście w Dęblinie zderzyło się siedemnaście aut.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz