Podziwiam ludzi, których zdrowie
pozwala przez dłuższy czas słuchać Radia Zet, bez widocznych oznak nerwicy,
które u mnie pojawiają się już po kilkunastu minutach grania w tle. Intensywne
kampanie reklamowe suplementów diety na każdy rodzaj dolegliwości męczą nasze uszy
denerwującymi już po drugim odsłuchaniu spotami. Zapętlone utwory powracają do
nas kilka razy w ciągu dnia, tak jakby na świecie po jakiejś wielkiej
katastrofie ocalało tylko kilka tych piosenek. Niestety zjawiska te
przekraczają poziom mojej osobistej wrażliwości wykluczając kolejne spotkanie w
przyszłości. Mimo to postanowiłem podjąć to ekstremalne wyzwanie podczas sześciogodzinnej
podróży samochodem, by mieć podstawy do rzetelnej oceny z własnej perspektywy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz