Ustawa śmieciowa działa sobie
spokojnie kolejny miesiąc. Stawka naszego czynszu urosła o wartość butelki wina
ze średniej półki cenowej. W domu pojawił się dodatkowy kosz na suchą frakcję,
a my nauczyliśmy się kilku zasad postępowania z codziennymi odpadami. Jak na
razie na horyzoncie nie widać lotnych patroli kontrolujących na wyrywki zawartość
naszych worków. Nic się nie mówi o tym jak globalnie radzimy sobie z nowym
porządkiem, a przecież, to dobry moment na to, by pociągnąć temat i wypracować porządne
rozwiązania na przyszłość. Wystarczy trochę własnej uwagi i samodyscypliny we
własnym ogródku, by wywołać pozytywną zmianę w dużej skali.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz