Stawiam kolejną hipotezę, którą
teraz będę próbował sam sobie udowodnić. W życiu tak naprawdę potrzebujemy
naprawdę niewiele, choć może lepiej brzmiałoby stwierdzenie, że nie
potrzebujemy aż tak dużo jak nam się wydaje. Pewne złudzenia i wdrukowane schematy
implikują kolejne automatyczne zachowania, które przez brak refleksji nad
bieżącym stanem rzeczy, krytycznego spojrzenia z pewnego dystansu, w
konsekwencji utrwalają się w nas jeszcze bardziej. Kiedy tak się na tym głębiej
zastanowić można byłoby dokonać pełnej dekonstrukcji założeń na których
opierają się nasze codzienne decyzje i wybory. Chwilowy triumf świadomego
rozumu pokazuje, że rzeczywiście można próbować inaczej podchodzić do pewnych
spraw.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz