sobota, 14 września 2013

#9949 Trzysta woluminów

Z domowych półek spogląda na mnie ponad trzysta woluminów. Poukładane w pionie i poziomie na regale, w witrynie, pod telewizorem i jeszcze na tej małej półeczce. Zbierane w jednym miejscu niczym trofea myśliwego. Układanka z kolorowych grzbietów niczym mapa osobowości. Trochę tego i tamtego. Kiedy znaleźliście czas, żeby przeczytać to wszystko? Ile musieliście na to wszystko wydać? Nie szkoda wam miejsca? Większości z nich pewnie nigdy nie przeczytam już od deski do deski, co najwyżej wezmę do ręki i przerzucę strony w poszukiwaniu zaznaczonych ulubionych fragmentów. Jeszcze raz poczuję ciężar, zapach, przywołam wspomnienia związane ze spędzonymi razem chwilami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz