Gdybym kiedyś
miał możliwość realizacji swojej własnej audycji radiowej gdzieś w niszowej
stacji grubo po północy chciałbym, żeby jeśli nie jej całość to przynajmniej
część poświęcona była przepięknym dźwiękom płynącym z północy naszego
kontynentu. Swoje miejsce znaleźliby tam Kent, The Knife, Lykke Li, El
Perro Del Mar ze Szwecji, Royksopp, The Whitest Boy Alive, Susanne Sundfor
z Norwegii no i oczywiście Bjork, Sigur Ros oraz Mum z Islandii. Cykl
rozpoczynałby się elektronicznym motywem wziętym z Silent Shout The Knife,
Triumphant Royksoop albo refrenem z Hyperballad Bjork. Reszta świata
dostarczające melodyjne zimne dźwięki w tym klimacie również miałaby swoją
reprezentację.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz