„Wszystko miało być na swoim miejscu; nic go nie wyprowadzało z
równowagi bardziej niż irytujący stos rzeczy w nieładzie, które natychmiast
wyrzucał do śmieci, czy przedmioty nie na swoim miejscu, lub takie, które
przyciągały wzrok, ponieważ nie były odpowiednio ułożone lub… Zastanowił się,
czy przypadkiem nie staje się maniakiem. Myślę, że tak; że to już wtedy się
zaczęło; obsesja ojca na tle materialnego porządku. Myślę, że brakiem spójności
intelektualnej nigdy się nie przejmował. Natomiast książka, która leżała na
stole, a powinna leżeć na półce, czy papier porzucony na kaloryferze, to było
coś, czego nie dało się wytłumaczyć w wybaczyć.” (Jaume Cabre – Wyznaję)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz