Jak można się rozwijać w czasach
kiedy wszystko się zwija, skraca, upraszcza. Podobno dopiero po trzydziestu
minutach treningu fizycznego zaczynamy spalać tkankę tłuszczową osiągając
wymierne efekty. Wydaje się że podobnie może być z wysiłkiem umysłowym. Stawianie
oporu przyśpieszającej rzeczywistości może być trudne, ale nie można dać się
całkowicie sformatować, podporządkować nowym regułom, które może i są dla
niektórych wygodne, ale w długim okresie nas samych mogą sporo kosztować. Tylko
spokój może nas uratować, walka z roztargnieniem, kreowanie sytuacji
sprzyjających skupieniu, zamykanie mimowolnie otwierających się w umyśle drzwi
do niezliczonych możliwości, nieustanna praca nad sobą. Wystarczy trzydzieści
minut dziennie, codziennie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz