Po bezśnieżnych świętach i
sylwestrze zima postanowiła przypomnieć o sobie o nas w połowie stycznia zaskakując
wszystkich zjawiskiem marznącego deszczu. Skorupa lodu na szybach i karoserii
po takich opadach miała kilka milimetrów grubości i z trudem poddawała się plastikowej
skrobaczce. Na drogach można było zauważyć samochody z wykutymi na szybko przeręblami
w lodzie na szybach. W takich warunkach można naprawdę docenić wartość
posiadania własnego garażu. Jednak i schronienie dla auta nie pomoże na śliskie
drogi z którymi muszą się zmagać zarówno kierowcy jak i piesi. Do tego dołożyć
można opóźnione pociągi, odwołane połączenia. Winter has come. Bo taki mamy
klimat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz