Chyba nie ma nic gorszego niż
utrata elastyczności umysłu, która warunkuje rozwój otwierając wachlarz możliwości
działania. Bardzo szybko przyzwyczajamy się do komfortowej sytuacji, w której
możemy realizować swoje podstawowe potrzeby. Mimowolnie zamykamy się w ciepłym
kokonie unikając wszelkiego ryzyka, które nasz spokój mogłoby zakłócić.
Przestajemy się uczyć złudnie sądząc, że zdobyta do tej pory wiedza i
doświadczenie pozwoli nam przetrwać najbliższy rok. Skracanie perspektywy planowania
może być dla nas zgubne. Jeżeli jednak nie chcemy znaleźć się na straconej
pozycji trzeba pamiętać o konieczności nieustannej pracy nad sobą. Codziennie
trzeba otwierać się na nowe sytuacje i wyzwania. Patrz też: #9674 Strefa
komfortu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz