poniedziałek, 27 stycznia 2014

(558) Ciążenie powszechne (1)

Oglądając ‘Grawitację’ w domowym zaciszu czułem się jakbym był na seansie 4D. Łapałem się na tym, że napinam mięśnie przed nieuchronnym zderzeniem, balansuje ciałem próbując dopomóc bohaterom złapać równowagę czy chwycić uciekającą linę. Aż strach pomyśleć co by było gdyby udało mi się zobaczyć wersję 3D w kinie. Do pełni szczęścia brakowało mi tylko nagłośnienia w systemie 5.1. Kiedy podnosiłem się z kanapy podczas napisów końcowych poczułem, jakbym za chwile miał się oderwać od ziemi i podryfować w kierunku łazienki. Niestety nie udało mi się oderwać od ziemi, a ten niezwykły efekt działał jedynie kilka minut. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz