niedziela, 12 stycznia 2014

(543) Wilk i zakonnica

Z jednej strony wielki multipleks w centrum handlowym, z drugiej mała sala w domu kultury. Tydzień po tygodniu, najpierw głośny tytuł z gwiazdorską obsadą zza oceanu, potem czarno biały zdobywca polskiego Złotego Lwa. Kino czysto rozrywkowe i artystyczny obraz z ciekawą historią. Wilk z Wall Street Martina Scorsese i Ida Pawła Pawlikowskiego. Długie sto siedemdziesiąt dziewięć minut spędzone w wygodnym fotelu kontra niecałe osiemdziesiąt w niezwykłym klimacie kina studyjnego. Filmy o których słyszałem dużo dobrego i chciałem zobaczyć na dużym ekranie. Każdy z nich rzeczywiście warty jest zobaczenia. Już dawno, żaden film mnie prawdziwie nie zachwycił. Nie stało się to też i tym razem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz