wtorek, 14 stycznia 2014

(545) Blok numer trzynaście (2)

Wspominam spacery z babcią L. pod balkon babci K. Bliźniacze bloki położone po dwóch stronach alei Marszałka Piłsudskiego, gdzie można było znaleźć jeszcze tabliczki z jej starą nazwą. Pięć minut drogi. Spokojną ciszę pogodnego dnia przerywało wołanie kilkulatka. Trzecie piętro, trzecia klatka od lewej. Zadzierałem wysoko głowę wypatrując wyłaniającej się zza białej firanki znanej postaci. Pamiętam to jak dziś. Mogliśmy tak sobie beztrosko gaworzyć nikomu nie wadząc. Nie trzeba było krzyczeć, bo głos w przestrzeni między blokami bez trudu wędrował trzy piętra w górę i z powrotem. Na to wspomnienie uczucia wyciekają mi przez oczy. Ach ten dzieciństwa czas. Czas idealny. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz