Jak to jest, że czego się nie
dotknę ze stajni Domu Pomysłów okazuje się być na wskroś infantylne (‘Minimum
Carnage’), płytkie (‘Heroes of Two Worlds’), naciągane (‘Dying Wish’). Może to
dlatego, że wszystkie dotyczyły pajęczej rodziny do której mam pewien
sentyment. Wystarczyło jednak, ze sięgnąłem po pierwszą z brzegu siedmioodcinkową
historię DC ‘The Court of Owls’ i po raz pierwszy od bardzo dawna nie mogłem
się doczekać kolejnych odsłon opowieści. Siła nietoperza? Klimat
zrestartowanego uniwersum? Scenariusz Snydera? Rysunki Capullo? Sto
siedemdziesiąt sześć stron tej bardzo dobrej i całkiem świeżej historii ukaże
się w naszym kraju jeszcze w tym roku nakładem wydawnictwa Egmont.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz