Nie do końca pamiętam w jaki
sposób się to wszystko zaczęło. Pamiętam jednak, że tym pierwszym moim utworem
było ‘I’m Deranged’ (Outside, 1995). Potem było ‘New Killer Star’ (Reality, 2003), ‘Life On Mars’ (Hunky
Dory, 1971) i ‘Space Oddity’ (Space Oddity, 1969). Niby niewiele, ale tajemnicza
moc tych utworów i hipnotyzująca osobowość autora gwarantują, że podróż przez
zakamarki jego dyskografii może przynieść jeszcze wiele niezwykłych, może
nieoczywistych momentów. Dziś kończy
sześćdziesiąt sześć lat. Dziś puszcza w świat pierwszy od dziesięciu lat
zupełnie nowy utwór ‘Where are we now?’ i zapowiada jeszcze jedna swoją płytę ‘The
Next Day’. Wszystkiego najlepszego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz