wtorek, 29 stycznia 2013

#9721 Roentgen finansowy



Wydawać by się mogło, że banki będąc podmiotami zaufania publicznego w swoich komunikatach będą posługiwać się jasnym a zarazem rzetelnym językiem. Nic bardziej mylnego. Stykając się na co dzień z przekazem reklamowym nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale jeśli szukając karty, konta, kredytu czy lokaty wsłuchamy się w prezentowane treści zobaczymy od razu, że instytucje finansowe próbują nas czarować niczym producenci taniego proszku do prania. Chyba nigdzie nie znajdziemy takich specjalistów do mikroskopowej typografii i regulaminowej hagiografii w których jeden dokument odnosi się do drugiego, a zgromadzenie i zapoznanie się ze wszystkimi przekracza zdolności percepcyjne statystycznego klienta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz