Po pierwszym zetknięciu z Jessie
W. wydawało mi się, że mimo tego, że jest to muzyka miła w odsłuchu to jednak
leży tuż poza granicą kręgu moich głównych zainteresowań. Pozytywne recenzje
redaktorów Anny, Agnieszki i Piotra skłoniły mnie by to właśnie ‘Devotion’ była
pierwszą płytą nowego roku. Pierwsze przesłuchanie niewiele dało i już miałem
rozstać się z krążkiem i szukać nowych wyzwań. Jak się okazuje lenistwo ma
czasem swoje dobre strony. Dziś po dwóch tygodniach mogę powiedzieć, że gdy
płyta się kończy nadal czuję niedosyt i pozwalam jej zostać na jeszcze jeden
raz. Na dziś polecam szczególnie utwór ‘Something Inside’ (#851).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz