Na siłownię to przychodzi się po
to żeby ćwiczyć, a nie jakieś tam pitu pitu. Z tym stwierdzeniem nie można się
nie zgodzić, chociaż każde następne miejsce będzie teraz oceniane przez pryzmat
standardów wyznaczanych przez Jatomi Pure Fitness. Arenę Fitness przy
Watykańskiej 4 odwiedziłem po ponad rocznej nieobecności. Przybyło sprzętu do
ćwiczeń aerobowych. Salka do spinningu została wypełniona bieżniami i
rowerkami, a na ścianie zawisły dwa telewizory. Niestety o klimatyzacji nadal
można tylko pomarzyć. Duchota podczas ćwiczeń w tym małym pomieszczeniu jest po
prostu straszna. W szatni podłoga mokra od przyniesionego śniegu skutecznie utrudnia
czynności tam wykonywane. No ale co przebiegłem to moje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz