Na ten parking pod osiedlowym
centrum handlowym zaglądałem dosyć często w celach służbowych. Jakiś czas temu
właściciel terenu zdecydował się postawić blokadę wjazdu typu motylek zamykaną
na noc. Mieszkańcy okolicznych bloków zrobili aferę, a teraz bojkotują
znajdujące się tam sklepy. Niestety w dniu wczorajszym stało się coś tak
nieprawdopodobnego, że aż trudno uwierzyć. Przejeżdżając nad złożoną blokadą
samochodem wstrząsnął potężny huk. Okazało się, że zahaczyłem o nią tłumikiem
co skończyło się wyrwaniem końcowego odcinka rury wydechowej. To był koniec
marzeń o spokojnym popołudniu w tę mroźną choć słoneczną sobotę. Co ciekawe ostatniej
nocy śniła mi się kolizja drogowa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz