piątek, 25 stycznia 2013

#9717 Czarna linia


Mała firma, mały kłopot. Duża firma, duży kłopot. Swoją przygodę z infolinią tp orange rozpocząłem w listopadzie powoli zgłębiając tajemnice ponad dziesięciostronicowego rachunku za usługi teleinformatyczne. Chcąc uporządkować pewne kwestie złożyłem kilka zgłoszeń licząc na szybkie załatwienie spraw o których będę mógł szybko zapomnieć. Podczas miłej rozmowy wiele zostało mi obiecane, a ja byłem na tyle zadowolony, że wystawiłem konsultantowi najwyższe noty w ankiecie zwrotnej badającej jakość obsługi. Dzisiaj okazuje się, że po tej rozmowie nie pozostał w systemie żaden ślad i sprawa będzie toczyć się od początku. Niestety kilka innych ciągnie się do dzisiaj, a ja jestem zmuszony składać reklamacje na reklamacje. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz