Mała firma, mały kłopot. Duża
firma, duży kłopot. Swoją przygodę z infolinią tp orange rozpocząłem w
listopadzie powoli zgłębiając tajemnice ponad dziesięciostronicowego rachunku
za usługi teleinformatyczne. Chcąc uporządkować pewne kwestie złożyłem kilka
zgłoszeń licząc na szybkie załatwienie spraw o których będę mógł szybko
zapomnieć. Podczas miłej rozmowy wiele zostało mi obiecane, a ja byłem na tyle
zadowolony, że wystawiłem konsultantowi najwyższe noty w ankiecie zwrotnej
badającej jakość obsługi. Dzisiaj okazuje się, że po tej rozmowie nie pozostał
w systemie żaden ślad i sprawa będzie toczyć się od początku. Niestety kilka
innych ciągnie się do dzisiaj, a ja jestem zmuszony składać reklamacje na
reklamacje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz