sobota, 5 października 2013

9970 Hedoniczny młyn



(…) zbyt szybko przyzwyczajamy się do tego, co jeszcze niedawno wydawało nam się pełnią szczęścia. (…) wystarczy kilka obrotów, by żarna przemieliły rzeczywistość i poziom szczęścia wrócił do stanu typowego. (Podróż w nieznane, Charaktery nr 201 (10/2013), s. 20). Pracując nad wdzięcznością, która jest jedną ze ścieżek prowadzących do wewnętrznej harmonii zwanej przez niektórych szczęściem zdajemy sobie sprawę, że zbyt często żyjemy nieuświadomionym złudzeniem konieczności wyznaczania kolejnych warunków, których spełnienie ma być gwarancją osiągnięcia wyższego poziomu zadowolenia z życia. Satysfakcja ulatnia się jednak szybko niczym bąbelki w gazowanej wodzie. A może jest to zwykły termostat, który pilnuje żebyśmy nie zwariowali ze szczęścia? 

(patrz też: #9605 Zatrzymaj chwilę, 5 października 2012 oraz #9724 Jeszcze tylko, 1 lutego 2013)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz