Na wspomnienia nigdy nie szkoda
papieru, ani czasu spędzonego na przywoływaniu kolejnych szczegółów.
Wspomnienia radosne i przykre, te znaczące i drobne impresje. Wszystkiego nie
da się przelać na papier, nie wszystko się nadaje do zapisania. Niektóre z nich
warto jednak pielęgnować jak skarby o wielkiej wartości. Mieliśmy kiedyś przy
domu piękne drzewo. Jesion. Z upływem lat zaczęło się ono jednak troszkę za
bardzo rozpychać w przydomowym ogródku. Co roku zaczęliśmy więc je nieco przycinać,
aż w końcu została tylko niewysoka kolumna pustego w środku pnia przykryta
niebieskim talerzykiem. Zastanawiam się czy jeszcze kiedyś będę miał okazję grabić
opadłe liście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz